Szorowarki vs maszyny czyszczące

Bardzo wielu klientów myli się pytając o szorowarki do podłóg, a mając na myśli maszyny czyszcząco-zbierające. Dwa pojęcia pozornie podobne, a jednak prawda, że inaczej brzmią? Nie szkodzi, jeżeli źle nazwałeś urządzenie. Dlatego jesteśmy – żeby pomóc 😉
Jeżeli wciąż zastanawiasz się nad różnicami, przeczytaj poniższy artykuł, a z pewnością będziesz w stanie dobrać dla siebie odpowiednie rozwiązanie.

Czym są szorowarki do podłóg?

Szorowarki, to z zasady urządzenia szorujące posadzkę, wykładzinę znacznie bardziej dogłębnie niż robią to maszyny czyszczące. Doczyszczają powierzchnię lepiej, jednak wymagają poświęcenia im dużo więcej czasu, zatem musimy wyłączyć powierzchnię na jakiś czas z użytku, jednak robimy to kilka razy do roku. Wyciągamy maszynę ze schowka tylko wtedy, gdy posadzka wymaga ponownego czyszczenia, np. zrywania i nakładania na nowo powłoki zabezpieczającej.
Jedną wadą (lub nie, zależy jak kto na to spojrzy) jest przymus zakupu odkurzacza do zbierania wody. Nie jest to urządzenie zbierające, dlatego potrzebujemy do niego, czegoś co tą wodę zbierze z posadzki. Dla wielu nie jest to problemem, ani przeszkodą ponieważ odkurzacz można z powodzeniem wykorzystywać w zwykłym, codziennym sprzątaniu, tym bardziej jeśli zdecydujemy się na zakup wielofunkcyjnego urządzenia jak np. GVE 370, który zbierze kurz, piasek, wodę oraz wypierze nam dywan.

Niezbędnik podczas czyszczenia szorowarką:

Mokra podłoga

Maszyny czyszczące

Skoro już wiemy co to są szorowarki, przejdźmy zatem do wyjaśnienia terminu „maszyna czyszcząco-zbierająca”. Nazywamy tak urządzenia, które podczas jednego przejazdu zmyje i osuszy podłogę tak, aby można było bez problemu po niej się poruszać. W zależności od tego jakie to jest pomieszczenie i jak duże, w asortymencie Numatic znajdziemy wiele wielkości maszyn, niektóre z regulowaną szerokością czyszczenia. W odróżnieniu od szorowarek, te urządzenia potrafią same zebrać wodę i idealnie sprawdzają się w szybkim, bieżącym czyszczeniu powierzchni.

Czego właściwie mi potrzeba?

Ok, więc skoro już umiemy odróżnić jedno urządzenie od drugiego, to bez problemu możemy zacząć zastanawiać się nad tym, które z nich znajdzie zastosowanie w warunkach, które mamy.
W pierwszej kolejności należy pomyśleć nad tym, czy zabrudzenia w firmie, biurze, domu, korytarzu należy czyścić na bieżąco, czy potrzebuje on gruntownego doczyszczania raz na jakiś czas, a bieżące sprzątanie odbywa się na zasadzie mopa z wodą i płynem.

Przemyślmy również kwestie tego, czy możemy pozwolić sobie na zamknięcie raz na jakiś czas całej powierzchni, która jest czyszczona, czy miejsca są bardzo ruchliwe, czy być może sprzątamy tylko w nocy. Jeżeli zdecydujemy się na maszynę, która oczyści i wysuszy posadzkę, wtedy pozostaje następna kwestia: jak duże urządzenie musimy kupić. Czy pomieszczenia są otwarte, zamknięte, czy mocno zabudowane. Oczywiście w przypadku szorowarki również musimy sobie odpowiedzieć na podobne pytania, ponieważ każdy model nadaje się do innych warunków pracy.

Dwa uzupełniające się rozwiązania

Tak naprawdę jeżeli nie umiemy dobrać odpowiedniego modelu (co zazwyczaj jest dosyć trudne), zapytajmy specjalistę od sprzątania lub zamówmy do siebie bezpłatny pokaz, który przekona nas, które rozwiązanie sprawdzi się najlepiej i dostosuje do naszych warunków.
Oczywiście najodpowiedniejszym rozwiązaniem jest zakup i maszyn czyszczącej do bieżącego sprzątania raz lub kilka razy w tygodniu oraz szorowarki, którą wyciągniemy i oczyścimy z kurzu kilka razy do roku, przedłużając żywotność posadzki.

Tak naprawdę gruntowne doczyszczanie powinno być uzupełnieniem tego bieżącego, te dwa rozwiązania zostały przedstawione tylko dlatego, że niekiedy maszyny czyszczące okazują się za duże na małe powierzchnie lub po prostu za drogie, a szorowarki pozwalają na ich zastąpienie w pewnym stopniu.

)

Źródło: http://www.youtube.com/watch?v=Xrp3IK6ptOU

Komentarze są zamknięte.